24 czerwca b.r. weszły w życie przepisy łagodzące wymogi w zakresie certyfikatów rezydencji w podatku u źródła w okresie zagrożenia koronawirusem.

Zmiany w powyższym zakresie zostały dodane do tzw. Tarczy 4.0. na ostatnim etapie prac parlamentarnych, mimo że środowiska przedsiębiorców domagały się ich od dłuższego czasu. Przewidują one aż 3 rodzaje usprawnień dla płatników:

  1. uwzględnianie certyfikatów, których okres ważności (12 miesięcy) liczony dla celów podatku u źródła upływa w okresie trwania stanów epidemicznych COVID-19 – do końca tych okresów i 2 miesiące po ich zakończeniu,
  2. możliwość posługiwania się kopiami certyfikatów w odniesieniu do wszystkich rodzajów i kwot płatności (wcześniej taka opcja dotyczyła tylko usług do kwoty 10 tys. zł rocznie per kontrahent) – w okresie trwania stanów epidemicznych COVID-19 i 2 miesiące po ich zakończeniu,
  3. uwzględnianie certyfikatów, które wskazywały, że dotyczą roku 2019 – w okresie trwania stanów epidemicznych COVID-19 i 2 miesiące po ich zakończeniu, pod dodatkowym warunkiem uzyskania od podatnika oświadczenia co do aktualności danych w nich zawartych.

Jak można zauważyć, powyższe uprawnienia skończą się 2 miesiące po upływie stanów epidemicznych COVID-19. I o ile można pochwalić Ustawodawcę za elastyczne podejście w tym względzie, o tyle można zadać pytanie, czy część z wprowadzonych zasad nie powinna być standardem na dłużej.

Polskie regulacje dotyczące certyfikatów rezydencji w ustawach o CIT i PIT, a także ich interpretacja przez organy podatkowe, są bowiem zaskakująco rygorystyczne. Po pierwsze, w dobie powszechnego obiegu cyfrowego, dokumenty o charakterze administracyjnym (z ang. compliance) powinny być szeroko akceptowane, również do celów podatkowych. W niektórych aspektach już takie regulacje wprowadzono – internetowo można otrzymać PIT-11 od pracodawcy, większość podatników rozlicza się internetowo z fiskusem. Podatnik i płatnik podatku u źródła mogliby skorzystać w tym zakresie z jednej z popularnych platform chmurowych, gwarantujących bezpieczeństwo połączenia i integralność danych.

Warto zauważyć, że wiele jurysdykcji na świecie wystawia już głównie certyfikaty rezydencji w formie elektronicznej. Ale polski fiskus akceptuje to tylko wówczas, gdy nie ma żadnej prawnej możliwości uzyskania formy papierowej. Tam, gdzie forma papierowa jest dopuszczalna, to choćby nawet nie była już praktykowana, polskie organy podatkowe odmawiają uznania elektronicznych wersji certyfikatów.

Po drugie, kolejny obszar, który został zaadresowany w związku z COVID-19, ale wymaga bezterminowego przedłużenia, to akceptowanie certyfikatów rezydencji dotyczących konkretnego roku, dopóki podatnik nie jest w stanie uzyskać certyfikatu za rok kolejny. W tym miejscu należy wspomnieć o grupie jurysdykcji, gdzie uzyskanie certyfikatu rezydencji za dany rok jest możliwe dopiero po dokonaniu rozliczenia podatkowego za ten rok, a więc już w roku kolejnym. Literalna wykładnia polskich przepisów w takiej sytuacji nigdy nie pozwoli płatnikowi na niepobranie podatku u źródła wg stawki podstawowej, nawet jeżeli podatnik będzie przesyłał rok do roku certyfikaty rezydencji. Należy postulować, żeby w takich przypadkach certyfikaty rezydencji, mimo że zawierają konkretną datę ważności, były uwzględniane jeszcze przez co najmniej 6-9 kolejnych miesięcy, być może, idąc w ślad regulacji COVID-19, za dodatkowym oświadczeniem podatnika.

Nie można też nie wspomnieć o wątpliwościach, które powstają na gruncie samych regulacji COVID-19. W szczególności, omawiane przepisy weszły w życie 24 czerwca b.r., ale Ustawodawca nie przewidział ich działania wstecz. Oznacza to, że nie skorzystają z nich ci płatnicy, którzy dokonywali wypłat zagranicznych należności np. w kwietniu, a więc w okresie szczytu restrykcji i lockdown związanych z COVID-19.

Pozostaje mieć nadzieję, że elastyczne pomysły władz na podatek u źródła nie skończą się wraz z koronawirusem. Póki co trzeba zachować podejście tradycyjne, czyli być przygotowanym na najbardziej nawet dziwne lub odstające od rzeczywistości gospodarczej przepisy i interpretację w zakresie zagranicznych płatności.

Podziel Się z Innymi!